„Jedna dobrze przeżyta Komunia Święta zdolna jest zmienić nas w świętych i doskonałych”   św. Franciszek Salezy

     Sezon komunijny zaraz się zacznie. W starożytności komunia święta była po raz pierwszy udzielana po przyjęciu chrztu, nawet niemowlętom (pod postacią wina). W kościele łacińskim z biegiem czasu zaprzestano tę praktykę i zaczęto dopuszczać do komunii świętej dzieci posiadające pewną świadomość tego, czym jest Eucharystia. O dojrzałości dziecka decydowali rodzice wraz z duszpasterzem. Praktykę jednoczesnej komunii św. wielu dzieci wprowadzili w XVII wieku Księża Misjonarze. Uroczystość pierwszokomunijna była organizowana na zakończenie misji. Pierwsza Komunia Święta to doniosłe wydarzenie zarówno dla dziecka jak i jego rodziców. To uroczystość katolicka, podczas której przyjmuje się po raz pierwszy Eucharystię.

      Przygotowania do uroczystości powinny być rekolekcjami eucharystycznymi dla całej rodziny. Niestety, dla wielu rodziców duchowe przeżycia schodzą na drugi plan.

     Oczywiście porównując fotografie przedstawiające dzieci podczas Pierwszej Komunii z poprzedniego wieku, a współczesne widać jak daleko ewaluowała ta uroczystość. Na pewno uderza nas niezwykła skromność i prostota. A może po prostu naturalność i radość dziecięca. Ktoś powie dawne czasy, oczywiście, ale to dorośli kształtują rzeczywistość wokół dziecka.

     Jeżeli będą kładli nacisk na otoczkę uroczystości (strój, fryzura, ranga restauracji, prezenty), a nie na duchowość, tak też będzie dziecko postrzegało swoją Pierwszą Komunię. W Internecie pojawiają się porady dotyczące cen prezentów, trendów fryzur, a nawet makijażu dla dziewczynek, najpopularniejszych propozycji menu, wielopiętrowych tortów. To powoli zaczyna wyglądać jak wesele.

     Nie tylko księża przypominają, że nie o prezenty ani pieniądze i cały ten blichtr chodzi podczas Komunii. Odpowiedzialność za właściwy wymiar tego dnia spoczywa na rodzicach. Na szczęście zdecydowana większość z nich rozumie dobrze, co się tego dnia dzieje, podejmując współpracę z księdzem, katechetą, współtworzy odpowiednią atmosferę, to jednak są i tacy, którzy uroczystość Pierwszej Komunii sprowadzają do absurdu, zatracając duchowy wymiar tego wydarzenia.

     Dziecko przeżywa je po swojemu, bardzo intymnie i głęboko. Z pewnością czuje niepokój, inny strój, dużo ludzi, którzy patrzą na nie; siedzi w ławce koło innych dzieci, uroczysty śpiew. Wiele nowych elementów, nawet dla dzieci, które regularnie uczestniczą w Mszy św. To od nas rodziców, rodziców chrzestnych, a nawet dziadków zależy, jak dziecko zapamięta ten dzień.

     To drugi sakrament zbliżający dziecko do Pana Jezusa. Niech odczuje, że staje się Jego Przyjacielem. Wprowadzamy dziecko na drogę życia chrześcijańskiego, wypełnioną określonymi wartościami, wskazówkami, pewnym rytmem rytuałów. Żadne słowa nie zastąpią świadectwa życia. Jeżeli dziecko widzi rodziców, rodzeństwo, krewnych klękających do sakramentu pokuty, komunii św., głęboko przeżywających Eucharystię, kierujących się bardzo konkretną, ewangelijną logiką życia, żyjących na co dzień słowem Bożym - nie będzie problemu z wytłumaczeniem, co się tego dnia dokonuje.

     Gdy się ma 9 lat, niewiele rozumie się z tego, co się dzieje w świecie, co się działo dwa tysiące lat temu. Dziecko jest jednak bardzo wrażliwe na zło, cierpienie, niesprawiedliwość, boleśnie przeżywa zranienia, jest też skłonne do egocentryzmu.

    Dlatego mądrzy rodzice wytłumaczą mu, że przyjęcie Jezusa do serca zobowiązuje, kształtuje określoną postawę, nie może to być epizod, który zakończy się z chwilą powieszenia w szafie białej sukienki czy alby.

 

Możesz do mnie napisać:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Ewa Grzankowska