Jakże nadal są aktualne słowa piosenki pt. „Walka postu z karnawałem” J. Kaczmarskiego „Oszalało miasto całe, nie wie starzec i wyrostek, czy to post jest karnawałem czy karnawał postem”. Stąd dobrze jest się zatrzymać, wziąć głęboki oddech i wrócić do źródeł.

       Stoimy u progu Wielkiego Postu, czasu ważnego dla nas osób wierzących. Słowo post w obecnych czasach utożsamiło się ze słowem dieta. Kult pięknego ciała, młodości wspierany jest poprzez różnego rodzaju działania na siłowniach, basenach, w spa czasami ukierunkowuje nasze wartości tylko na to co zewnętrzne.

     Pęd życia, ciągła gonitwa, wyścig za mamoną zaburza to co od wieków jest najważniejsze- równowaga.  Piękno wewnętrze zawsze powinno iść w parze z pięknem zewnętrznym.  W wielu religiach świata jest okres zwany postem. Zainteresowanych odsyłam do lektury dotyczącej ramadanu, paschy, saumu.

     Dlatego dobrze by było zapytać: Czym dla mnie, chrześcijanina jest post? Każdy może sam sobie udzielić odpowiedzi. Z pewnością wielu stwierdzi, że jest to czas, kiedy możemy głębiej zastanowić się nad sensem i wartością naszego chrześcijańskiego życia. To 40 dni pracy nad sobą. Liczba nie jest przypadkowa, bo wielokrotnie powtarzająca się w biblii (40-dniowy potop, 40-dniowy pobyt Jezusa na pustyni). Wyznaczone są też filary, na których oparty jest ten okres to modlitwa, walka z grzechem, praca nad sobą, pokuta. A więc poprzez refleksję w obrębie przytoczonych tu kategorii wyznaczmy sobie konkretne działania, poprzez które zbliżymy się jeszcze bardziej do Zmartwychwstania Pańskiego.

     Post to proces, w którym mamy chociaż trochę zmienić się na lepsze. To nie tylko posypanie głowy popiołem, wyrzeczenia się przyjemności, jałmużna. Sięgnijmy głębiej, niech to będzie czas, w którym wzorem Jezusa, będziemy bardziej miłosierni dla drugiego człowieka, zadbajmy o swój stan ducha poprzez czytanie ewangelii, uczestnictwo w Drodze Krzyżowej, głęboką refleksję podczas Gorzkich Żali, zwolnienie tempa życia.

     Jest stare polskie przysłowie „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Jak to się odnosi do Wielkiego Postu? Nadopiekuńczość rodziców przejawia się często w tłumaczeniu, że dziecko nie pójdzie na nabożeństwa wielkopostne, bo jest zimno, bo to długo trwa, bo nie rozumie.  Jak jest małe niech będzie tyle ile wytrzyma, wytłumaczmy mu przede wszystkim po co idzie, co to oznacza, dlaczego jest to ważne. Jeżeli od początku zgodnie z kamieniami milowymi rozwoju dziecka stawiamy mu pewne obowiązki, w późniejszym życiu zaowocuje ta lekcja.

     Opracujmy wspólnie z dziećmi np. Kalendarz Wielkiego Postu. Mogą się tam znaleźć zadania przygotowujące dzieci do nadejścia Świąt Wielkanocnych. Może być to wspólne wysianie rzeżuchy na wielkanocny stół, wiosenny spacer całą rodziną z chwilą wyciszenia wsłuchania się w przyrodę. Niech w każdą środę lub piątek dziecko samo zadecyduje z czego może zrezygnować (słodycze, ulubiona gra, ograniczenie aktywności na telefonie). Postarajmy się o wspólną wieczorną modlitwę, nic tak nie uczy jak przykład rodziców. Zapoznajmy je z tradycjami wielkanocnymi, opowiedzmy jak dawniej wyglądały święta w naszym domu, niech zapytają babcię i dziadka, niech zrobią mini wywiad. Ten czas ma przede wszystkim powoli uczy je cierpliwości, wyciszenia, religijnych nawyków, zdobywania wiedzy.

     W każdej rodzinie może to wyglądać różnie, dla jednych największym wyzwaniem będzie wspólny spacer dla innych wieczorna modlitwa.  Można dziecku zobrazować założenia Wielkiego Postu w prosty sposób. Ustawmy słoiczki z napisami post, modlitwa, jałmużna. Niech dziecko wrzuca ziarenka fasoli odpowiednio po wykonaniu danej czynności do słoiczka. W wielkanocny poranek podsumujmy i zamieńmy ziarenka fasoli na słodkości, drobne upominki lub ze starszymi porównajmy nad czym będą mogli popracować w przyszłym roku. Warto spróbować. Nie ma to być kolejny wyścig aktywności z dzieckiem, wybrać jedną, dwie, ale zrobić to solidnie, systematycznie i najważniejsze z radością dla obu stron.

 

Możesz do mnie napisać:

 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Ewa Grzankowska