
W zeszłym roku u progu Wielkiego Postu skupiliśmy się bardziej na historycznym aspekcie oraz na sposobach wykorzystania tego czasu, aby lepiej przygotować się do Świąt Wielkanocnych. Warto sięgnąć do zeszłorocznych pomysłów lub zastanowić się jak przeżyliśmy Wielki Post w 2025 roku, co się udał zrobić, co warto powtórzyć, a co ominęliśmy.
Pamiętajmy, że Wielki Post może być wspaniałym czasem pogłębienia relacji w rodzinie katolickiej. Nie musi być to czas smutku i wyrzeczeń- choć na to warto znaleźć przestrzeń- ale może to być okres, który przyniesie bliskość, uśmiech, zmianę w dziecku i w nas. Główne filary tego czasu to modlitwa, jałmużna i post. Poniżej parę propozycji, aby efektywnie przepracować te zagadnienia, sprawy, zadania, które wymagają zaopiekowania. Wielki Post to długi okres czasu i lepiej od początku zrezygnować z nierealnych wyrzeczeń. Uwzględnijmy dziecięcą naturę, rodzinne ograniczenia czasowe. Wybierzmy to co może z nami pozostać także po Wielkim Poście. Z pewnością dziecko zada nam pytanie „Po co to wszystko?”. Odpowiedź jasna i konkretna gwarantuje celowość zadań i wzmacnia motywację.
Po co? Aby zbliżyć się do Boga, uporządkować i przewartościować codzienne sprawy. Jeżeli wspólnie ustalimy konkretne zadania, w obrębie w/w filarów, osiągniemy zamierzony cel, pamiętajmy o sprawdzaniu realizacji. Małe kroczki kontrolne pomogą nam. Kiedy to robić? Można przed wspólną wieczorną modlitwą, raz my przypomnimy dzieciom, raz one nam, co już jest wypełnione, co jeszcze pozostało. Co się udaje, co wymaga dopracowania. Nie ma być to długa checklista, wystarczy jedno zadanie na tydzień. Ktoś powie „A jakie zadanie?” Nie miałabym tu obaw, bo dzieci są szczere i kreatywne. W zakresie modlitwy może być to dodatkowe słowa skierowane do naszych patronów, może modlitwa za zmarłych, chorych czy dodatkowe podziękowanie za konkretną rzecz z minionego dnia. Ale mogą być też drobne wyrzeczenia- może to być ograniczenie korzystania z telefonu, staranie się być cierpliwym dla innych, pilnowanie porządku w swoim pokoju, pomaganie przy zwykłych domowych pracach itp. Zróbcie może wcześniej domową burzę mózgów i zapiszcie propozycje spraw, które są zaniedbywane przez poszczególnych członków rodziny. A może się okaże, że zbyt mało czasu bawimy się wspólnie lub rozmawiamy. Kolejny filar to jałmużna, rozumiana jako dar. To nie tylko konkretna rzecz, ale może być to czas, uwaga, pomoc. Ustalmy z dziećmi co może być darem dla innych, dla rodziny, znajomych. Jest wiele organizacji, które zajmują się zbiórką zabawek, ubrań, materiałów papierniczych, włączmy się w to dzieło serca. Darem może być codzienny uśmiech na twarzy, słowo dziękuję czy dzień dobry do sąsiadów.

Ostatni filar- post, czyli zrezygnowanie lub ograniczenie pokarmu, który najbardziej lubimy lub spożywamy nadmiernie. Będzie to również z korzyścią dla zdrowia. Jeżeli się nie uda od razu, nie zniechęcajmy się i próbujmy dalej. W Wielkim Poście zachęcam do uczestniczenia z dziećmi w Drodze Krzyżowej. Jeżeli nie możemy iść do kościoła, opowiedzmy dzieciom o tych wydarzeniach, pokazując zdjęcia stacji, obrazki w kolorowankach (Internet pomoże). Najważniejsze, aby dopowiedzieć czego dana stacja nas może nauczyć. Skorzystajmy z gotowych” Opowieści wielkopostnych dla dzieci” jeżeli nie mamy własnych pomysłów. O Uczestnictwie w Triduum Paschalnym i przygotowaniach do wesołych świąt Wielkanocnych w następnym poście. A teraz wkroczmy z pokorą w Wielki Post, posypmy głowy popiołem w Środę Popielcową. Pamiętajmy, że jest to zewnętrzny znak rozpoczęcia publicznej pokuty i dążenia do naszej wewnętrznej przemiany.
Możesz do mnie napisać:
Ewa Grzankowska
